.

.

niedziela, 28 grudnia 2014

Grudzień w słowach część IV

To już prawie ostatni Grudzień w słowach i nie będę się za bardzo rozczulać nad tym bo SMAK ŚWIĄT dla mnie jest jednoznaczny od dzieciństwa po dzisiejszy dzień. Nie ma Wigilii bez PIEROGÓW coś takiego moim zdaniem nie istnieje, nie lubię karpia nie przepadam za kapustą z grochem, jedyne co jem na świątecznej wieczerzy bo tak to można nazwać to pierogi które kocham i uwielbiam i na które czekam cały rok by właśnie w ten wyjątkowy dzień cieszyć się ich smakiem.




Odkąd mama  zaczęła mi  ufać w wypiekach i gotowaniu pierogi robię ja sama - zagniatam ciasto, sama wałkuję, sama robię farsz, sama wycinam i sama sklejam.. a później jem je przez 2 tygodnie aż do porzygu tiaaaaaa....

Buziaki ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz