Grudzień, czyli najpiękniejszy miesiąc w roku !
W tym roku grudzień jest dla mnie magiczny i nie tylko ze względu na aurę która zawsze mu towarzyszy, ale dlatego ,że pewne ważne rzeczy z przeszłości które zaniedbałam i o których zapomniałam zaczynają powracać ;))
BASKETBALL NEVER STOPS !
Koszykówka moja największa miłość i zdecydowanie to nie jest kłamstwo ( Nikogo oprócz rodziny nie kochałam tak mocno jak jej ;) ) ... tego nie da się opisać co można czuć do dyscypliny sportowej jeśli się w niej nie utknęło na dobre. Nevermind o uczuciach kiedy indziej, tydzień temu tak po prostu wpadła mi w głowę myśl ,że chętnie pograłabym w kosza więc wystukałam numer koleżanki i zapytałam o godziny treningów na AZSie o dziwo wpasowały się w mój harmonogram dnia idealnie, więc wystarczyło ruszyć dupsko...
Następnego dnia wylądowałam na treningu, gdy stanęłam na linii rzutów za 3 pkt musiałam oddać 7 strzałów żeby ten 8 w końcu wpadł ale co się stało w tym momencie ze mną ? każdym swym zmysłem, receptorem poczułam się jak wtedy gdy miałam z 16 lat i oddałam decydujący rzut w meczu, usłyszałam ten specyficzny szum siatki gdy piłka wpada do kosza i błogość rozlała sie po moim ciele , okej mówię o tym co najmniej jakbym przeżywała stan euforii ale mniej więcej tak było..
Zaczęłam znowu trenować , oczywiście totalnie amatorsko ale to i tak przynosi wielka radość :))
GRUDZIEŃ W SŁOWACH
Aktualnie biorę też udział w kolejnym projekcie Różowej Klary w którym zadaniem jest napisanie kilku - kilkunastu zdań na dany temat, nie ukrywam moją uwagę przykuł Temat nr jeden , czyli "Listo do..." od dawna zbieram się do napisania "listu" do kogoś.. ale o czym albo raczej o kim mowa będziecie się mogli przekonać niebawem ;)) (mała podpowiedz - zostanę w tematyce koszykówki)
Buziaki :*
BASKETBALL NEVER STOPS !
Koszykówka moja największa miłość i zdecydowanie to nie jest kłamstwo ( Nikogo oprócz rodziny nie kochałam tak mocno jak jej ;) ) ... tego nie da się opisać co można czuć do dyscypliny sportowej jeśli się w niej nie utknęło na dobre. Nevermind o uczuciach kiedy indziej, tydzień temu tak po prostu wpadła mi w głowę myśl ,że chętnie pograłabym w kosza więc wystukałam numer koleżanki i zapytałam o godziny treningów na AZSie o dziwo wpasowały się w mój harmonogram dnia idealnie, więc wystarczyło ruszyć dupsko...
Następnego dnia wylądowałam na treningu, gdy stanęłam na linii rzutów za 3 pkt musiałam oddać 7 strzałów żeby ten 8 w końcu wpadł ale co się stało w tym momencie ze mną ? każdym swym zmysłem, receptorem poczułam się jak wtedy gdy miałam z 16 lat i oddałam decydujący rzut w meczu, usłyszałam ten specyficzny szum siatki gdy piłka wpada do kosza i błogość rozlała sie po moim ciele , okej mówię o tym co najmniej jakbym przeżywała stan euforii ale mniej więcej tak było..
Zaczęłam znowu trenować , oczywiście totalnie amatorsko ale to i tak przynosi wielka radość :))
GRUDZIEŃ W SŁOWACH
Aktualnie biorę też udział w kolejnym projekcie Różowej Klary w którym zadaniem jest napisanie kilku - kilkunastu zdań na dany temat, nie ukrywam moją uwagę przykuł Temat nr jeden , czyli "Listo do..." od dawna zbieram się do napisania "listu" do kogoś.. ale o czym albo raczej o kim mowa będziecie się mogli przekonać niebawem ;)) (mała podpowiedz - zostanę w tematyce koszykówki)
Buziaki :*
.jpg)

Tajemniczo, nie mogę się doczekać :)
OdpowiedzUsuń