.

.

niedziela, 14 grudnia 2014

Grudzień w słowach: Sposób na zimowe dni

Franczesko albo po prostu Franek

Sposób na zimowe dni ? Na początek zacznę od tego ,że po zimie ani widu ani słychu, śniegu nie ma, ulice czarne, drzewa stoją jak kikuty, trawa szara, deszcz leje, dziadek mróz był ale stwierdził ,że chyba jednak mu się nie chcę, prognoza na wigilie to słońce i +8 stopni. Nie ma ZIMY więc nie mogę robić tego co zawszę robię w te piękne dni , czyli : Patrzeć przez okno jak sypie śnieg, spacerować wieczorem czując lecące płatki śniegu na zimny nos i słuchać skrzypienia od białego puchu pod butami, nie mogę zrobić orła, nie mogę strzelić koleżanki śnieżką w beret, nie mogę toczyć kuli do bałwana, nie mogę iść na sanki ze znajomymi ekhem owszem mam 23 lata i nadal to robię !! nie mogę postawić pierwszych śladów na napadanym śniegu ! nie muszę pić litrów herbaty bo nie jest mi tak zimno, nie muszę ubierać rajstop lub leginsów pod spodnie ba ! nawet bluza mi nie potrzebna pod jesienną kurtkę a no i w zimowych butach też jeszcze nie chodzę  -.-'

Co jak co ale Zimy nie ma i ze łzami w oczach stwierdzam ,że nawet w Wigilie jej nie będzie ...
ale żeby nie było tak pesymistycznie to troszkę niżej przeczytacie jak to jest u mnie gdy śnieg i mróz hulają w najlepsze..


 Zima rok 2012 i mój piękny lasek

CZUJĘ SIĘ WTEDY
W swoim żywiole, bo zima (oczywiście gdy jest biała i mroźna) to moja ulubiona pora roku, może dlatego ,że urodziłam się w styczniu i jestem rasowym  Koziorożcem albo po prostu pokochałam ten biały krajobraz za oknem, lecące delikatne płatki śniegu z nieba, tą magiczną aurę gdy wieczorem w świetle latarni biały puch się błyszczy.. W powietrzu czuć nadchodzące święta.. mmm aktualnie zamknęłam oczy i sobie to wyobrażałam , ale wróćmy do sedna czuję się wówczas jak ryba w wodzie tylko nie miałam na myśli karpia... Zima to moja pora roku a śnieg to podstawa !

SŁUCHAM
Mruczenia kota, który wylegują się przy moim laptopie bo zawiewa od niego ciepłem, mojej mamy która codziennie  pyta mi się kiedy zamierzam umyć okna i posprzątać w swoim pokoju, ludzi w sklepach którzy narzekają na kolejki do kasy, trenera dla którego - 10 to idealna pogoda na bieganie po kolana w śniegu i podbieganie pod górkę gdzie z drugiej strony dzieciaki i ich ojcowie zjeżdżają na sankach, i na koniec radia w którym po raz enty leci Last Christmas i Mariah Carey która śpiewa ,że wszystkim czego chce na święta jestem Ja .. - i to też ma swój urok !

CZYTAM
Co roku obiecuję sobie ,że będą to notatki bo przecież sesja zbliża się wielkimi krokami ale i tak zawsze kończę z jakimś Wiedźminem, Harrym Potterem, lub  Narnią, - w sensie chodzi mi ,że z Fantasy czyli moim ulubionym gatunkiem literackim.

NIE MOGĘ SIE DOCZEKAĆ 
Jedyną rzeczą ,której nie mogę się doczekać to Pierogi z serem ! U mnie w domu pojawiają się one tylko dwa razy do roku w Wigilie i kiedy wracam do domu  z 2 tygodniowego obozu sportowego w wakacje  ( jednak od 3 lat już nie jeżdżę na obozy sportowe ) więc pozostała już tylko Wigilia  i wiecie co ? Zawsze jem je przez następne 2 tygodnie na śniadanie obiad i kolację hehehe ..

DOCENIAM 
Ten czas który mogę spędzić z rodziną.


Hmmm to by było na tyle oczywiście był to kolejny wpis z cyklu "Grudzień w słowach" z projektu RÓŻOWEJ KLARY 
coraz bardziej wkręcam się w tą zabawę i
następna notka już mi lata po głowie.


Buziaki i życzę wszystkim żeby spadł śnieg !!
;*



1 komentarz:

  1. Kolejne Boże Narodzenie bez śniegu...ehhh...Takie pierożki sama bym chętnie zjadła.

    OdpowiedzUsuń