.

.

wtorek, 25 marca 2014

Relacja ze Sparingu

 Mamy już wtorek, mecze były w sobota a ja nadal nie znalazłam chwili czasu by napisać coś konkretnego. Zaczęłam prace i to jedna z tych ważniejszych rzeczy, które zajmują mój cenny czas..
Zacznę od tego, że moja kochana drużyna aktualnie znajduję sie w przebudowie.. Kilka kluczowych i doświadczonych zawodniczek umknęło nam w tamtym sezonie. Moja własna rodzona siostra od września jest w ciąży a moja kochana przyjaciółka urodziła pod koniec Stycznia i dopiero myślami wybiera się na trening. Dwie naprawdę dobre zawodniczki od niedawna są po operacji więzadeł i rehabilitacja trwa..


Co zrobić gdy z drużyny nagle wymykają Ci się cztery podstawowe zawodniczki ??  A no trzeba szukać nowych, młodych dziewczyn które znajdą chęci i odwagę by grać w ten dziwny sport ;)
Tej zimy dołączyło do nas 5 dziewczyn, które kiedyś coś tam trenowały, ruszają się spoko ale nie ukrywajmy nikogo nie nauczymy grać w rugby przez 4 miesiące...

Sparing w Warszawie miał być testem, sprawdzianem, zachętą dla nowych. Jak pisałam we wcześniejszym pości Legionistki nie sa jakąś super drużyną, no ale jednak przy naszym obecnym składzie ( + niedyspozycji naszej najszybszej skrzydłowej ) mecze były wyrównane !


Początek pierwszego meczu okazał się dość nerwowy i szybko straciłyśmy 2 przyłożenia, w drugiej połowie gra wyglądała już znacznie lepiej, jednak nie udało nam się już dogonić przeciwniczek ..
Dwa następne mecze to już zupełnie inna gra - wykorzystywałyśmy wszystko to co trener założył przed meczem, więc moim zdaniem było fantastycznie, nowe dziewczyny złapały trochę adrenaliny i prawdziwego boiskowego ducha, zaczęły dobrze ustawiać grę i parły do przodu nie oglądając się za siebie co zaowocowało że aż 4 dziewczyny położyły swoje pierwsze punkty ! :)) mimo wyniku remisowego 4:4 a później przegranej 3:4 !! Byłam zadowolona i pełna dumy dla koleżanek z drużyny !! Przez te 3 mecze nauczyły się więcej niż przez miesiąc na treningu, zdobyły pierwsze doświadczenia i generalnie jestem Happy ! :))

( Na zdjęciu z piłką moja kochana Siostra a zaraz za nią ja :P )

Razem z nami do Warszawy pojechali Juniorzy którzy mieli rozegrać 2 mecze w odmianie siódemkowej a później całą drużyną w odmianie piętnasto- osobowej ( która jest ich priorytetem ) , niestety a może stety - Po dwóch meczach siódemkowych juniorzy Legii zrezygnowali z dalszego sparingu, bo nasi ich roznieśli tak w pył że nie było czego zbierać ... Chłopcy byli trochę niezadowoleni a my czułyśmy niedosyt ,że nie mogłyśmy popatrzeć jak sobie radzą w 15 ..

( Juniorzy rok temu ;) )
Powrót busem do domu jak zawsze pełny śmiechu !! Tym razem musieliśmy ochrzcić aż 4 dziewczyny które położyły punkty pierwszy raz w życiu ( to taka tradycja ) no i 3 Juniorów ! :))
Zabawy nie było końca bo później cała drogę graliśmy w kalambury <3



Wyjazd uważam za bardzo udany oby więcej takich !!

dobrej nocy xoxo
#9  :*

4 komentarze:

  1. Wyjazd bardzo fajny :) Oj niedobrze że drużyna troszkę się wykruszyła, ale nowe zawodniczki pewnie się wprawią jeszcze bardziej za kilka miesięcy. To jest sport zespołowy i cały zespół jest ważny - tak to już jest. Ciekawa jestem jak Wam będzie szło dalej. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam za was kciuki ! :)
    Pewnie za jakiś czas nowe zawodniczki będą odgrywać dużą rolę w waszym zespole :)
    Buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrząc na bu musiało być zabawnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja! W końcu trafiłam na bloga kobiety trenującej rugby! :)
    Mój chłopak gra w Rugby Wrocław :) Ale ja niestety do Błyskawic się nie nadaję. :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń