.

.

sobota, 1 lutego 2014

Podsumowanie Stycznia.


Styczeń był ciężkim miesiącem psychicznie, bo już odbiłam sie w grudniu od dna aktywności fizycznej, miałam ułożony plan i wyzwania na styczeń, postanowienia noworoczne a tu co ?? 2 Stycznia przybłąkała mi sie kolejna Angina, 4 Antybiotyk ,który po raz kolejny wyzerowuję moja kondycje - 2 tygodnie nic nie robienia, dochodzenia do siebie, kolejne gramy więcej mnie pojawiały sie na wadze... ;/ Moja motywacja była nikła ZERU !
Następny tydzień to po raz kolejny przystosowywanie organizmu do treningu ... akurat miałam zajęcia z kursu instruktora  i 4 godzinne zajęcia na sali ( pokazywanie ćwiczeń ) w których musieliśmy brać czynnie udział.. jako tako trochę mi było lepiej. Wszystko tak naprawdę wróciło do normy dopiero 20 stycznia wtedy też zaczęły się nasze klubowe " FERIE Z RUGBY" - na których prowadziłam zajęcia dzieciakom, czasem też z nimi grałam w kosza, w piłkę, ręczną , itp...   No i własne treningi Rugby ! w których normalnie kształtowaliśmy siłę, wytrzymałość, kondycje i elementy techniczne ;) do tego dodałam jeszcze 3 razy siłownię, i własne ćwiczenia w domu. Dopiero teraz pod koniec miesiąca  poczułam że odżyłam !!! :)

A o to mój miesiąc dzień po dniu ! :))


14 dni bez jakiejkolwiek aktywności fizycznej + choroba + rekonwalescencja + Lenistwo
2 dni zaplanowanego odpoczynku
4 dni przystosowania ( koszykówka )
10 dni zapierdzielu ;))

ODŻYWIANIE ! :
Od dawna wiem ,że to mój największy problem, nigdy nie przykładałam wagi do tego co jem po prostu gdy byłam głodna to jadłam i tyle + jestem też  uzależniona od słodyczy i to od małego ;// z tym jest mi najgorzej zerwać ;/ - Wkurzam się bo potrafię się zmobilizować i jeść jak powinnam, ale wystarczy jeden mały kusiciel i sie poddaję ;//  Ten miesiąc pod względem odżywiania dostaje ocenę 1+  były grzeszki małe duże i w ogóle jestem bardzo nie zadowolona ... ;/

PLAN NA LUTY !!
- unormować pory i ilość posiłków !
- pić przynajmniej butelkę wody dziennie
- opanować miłość do słodyczy !
- Trenować systematycznie ( tak jak miało to miejsce w ostatnich 2 tygodniach stycznia )
- po powrocie z Madrytu znaleźć pracę !!


Jestem pełna optymizmu i pełna siły by zacząć działać na wysokich obrotach ;))
" Everything that kills me makes me feel alive... " 
xoxo ;**
#9

1 komentarz:

  1. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło ;))) Oby Ci się te postanowienia spełniły ;) :**

    OdpowiedzUsuń