Czy ja jestem jakaś pechowa ??? Czy zawsze jak sobie coś zaplanuje to wszystko musi wziąć w łeb ? Maskara dopiero co odetchnęłam od chorób, powoli wracałam do aktywności, moja odporność wzrastała poczułam ,że wszystko będzie już ok i co ?? po półtora miesięcznej przerwie od Angin znowu to samo !! Gdy obudziłam się w czwartek rano i poczułam ból gardła + to że jest mi zimno ... już wiedziałam co się święci, zajrzenie do gardła było tylko formalnością. .. ANGINA po raz 4 !! Poryczałam się jak dziecko, byłam zła, wściekła i smutna po prostu ile można ?? mój Laryngolog załamał ręce i jedynie co mógł zrobić to wypisać kolejny antybiotyk i spróbować przyśpieszyć operacje z marca..
Czwartek i Piątek umierałam jak zawsze przy tej chorobie dwa pierwsze dni są straszne, leżałam w łóżku z gorączką nie mogąc ruszyć małym palcem .. dziś jest już lepiej ale niestety znów muszę tydzień brać leki a później przynajmniej dwa tygodnie wracać do siebie .. i nici z moich treningów i planów...
Dobra ja uciekam bo gorący rosół na mnie czeka ;))
xoxo :*

biedna :( Mimo wszystko myśl pozytywnie !
OdpowiedzUsuń