.

.

piątek, 17 stycznia 2014

Jorge - "Horhe" - Jerzy

Długo nie mogłam wymyślić tytułu posta, jednak w końcu stwierdziłam że aby podsumować całe 3 dni  wystarczy użyć po prostu jednego imienia - Jorge !! które w polskiej wymowie brzmi dźwięcznie i ładnie ( Horhe).


W ramach kursu miał przyjechać do nas Trener szkółki Realu Madryt  z Hiszpanii i przekazać nam swoją wiedzę poglądy itp.. W poniedziałek na spotkaniu wprowadzającym spodziewałam się  ujrzeć w drzwiach  wysokiego mężczyzny który ma około 35 lat bądź małego starszego  Pana z dużym brzuchem i długich włosach :P nie wiem czemu tak moja wyobraźnia zadziałała... ale w naszej salce pojawił się niski młody chłopak o miłym wyrazie twarzy, troszkę byłam zaskoczona ;) Sprawiał wrażenie sympatycznego i taki tez był, do tego jego charyzma z dnia na dzień podnosiła moje własne cele jeszcze wyżej, miałam wrażenie ,że staję się kimś lepszym - lepszym trenerem.. ;)


Wraz z Jorge przybyły do nas 3 cenne książki z których będę korzystać mądrze ! oraz komplet dresó trenerskich adidasa fiu fiu będę się lansić na dzielni ;p


Pierwsze co chciałabym powiedzieć to, to  że Klub Real Madryt i Fundacja Realu Madryt to dwie bardzo różne rzeczy !!! Klub skupia utalentowane dzieciaki i jego nadrzędnym celem jest WYNIK a Fundacja jest stworzona po to aby wszystkie dzieciaki mogły wychowywać się w duchu sportu i jej głównym celem jest wpojenie WARTOŚCI które przygotują dziecko do dorosłego życia ;) W fundacji chłopcy i dziewczynki trenują i grają razem , nie ma podziałów na lepszych czy gorszych wszyscy są równi ;))

Przez 3 dni Jorge w ekspresowym tempie próbował przedstawić nam filozofie z jaką oni trenują dzieci, pokazał nam w jaki sposób zwyczajne ćwiczenia kształcące założenia techniczno-taktyczne mogą również wychowywać. Zawsze myślałam że na treningu owszem wychowujemy ale nie po przez ćwiczenia a po przez sytuacje które mają miejsce na zajęciach, typu szanowanie przeciwnika, trenera, sędziego myślałam że wartości edukacyjne możemy przekazać jedynie słownie lub obrazowo ( być przykłądem ) a nie po przez ćwiczenie na doskonalenie kozłowania... o.O

Głowę mam pełną informacji i jeszcze wszystkiego dokładnie nie przeanalizowałam ale wiem już jakim Trenerem dokładnie chce być ! ;) ( myślę ,że wiedziałam to od samego początku ) ale dzięki temu kursowi tylko utwierdziłam się w tym przekonaniu ;))

Teraz mam ochotę działać !! i kształtować się !!! i już nie mogę doczekać się wyjazdu do Hiszpanii !!!


Jestęę Trneręę !! Jorge ( Ten w środku ) nasza tłumaczka i My 8 osób które wytrwało do ostatniej godziny ostatniego dnia !! ( w ciągu 3 dni wyrobiliśmy 30 godzin ! )

- W mojej Kategorii " Okiem trenera" niebawem zaczną pojawiać się posty dotyczące mojej pracy Trenerskiej, moich przemyśleń , metod itp .. od początku taki był plan a teraz mam mnóstwo pomysłów ! :)

Dobrej nocki :)
xoxo ;*

3 komentarze: