Co najbardziej pomaga w dążeniu do doskonałości ? hmm pytanie nie jest trudne, oczywiście to moja największa zmora " Pani " nazywa się SILNA WOLA niestety dawno temu pokłóciła się ze mną ;p obraziła na amen i w żaden sposób nie chce się dać przeprosić ;/.. a tak na serio ? Dokładnie jest to moją pięta achillesowa i mam zamiar nad nią pracować bardziej niż nad czymkolwiek innym , bo właśnie tu tkwi mój klucz do sukcesu :))
Ponoć planowanie i rozpisywanie sobie wszystkiego bardzo pomaga, a więc czemu by nie spróbować. Generalnie chciałam wszystko zacząć od nowego roku, ale stwierdziłam ,że to najgłupszy pomysł na świecie bo przecież gdy zacznę już teraz będę 15 dni bliżej niż dalej *.* mam zamiar rozpisywać sobie wszystko w mikrocyklach czyli metoda małych kroczków tydzień po tygodniu ( nie chce się porywać od razu z motyką na słońce bo zapewne przy samym starcie potknę się o kamyczek i padnę jak długa ;P )
1 Tydzień - czyli ten obecny ;p chce poświęcić na obserwacji i adaptacji by wiedzieć w jakim punkcie się znajduje i żeby nie przesadzić na początek..
Czyli :
- sprawdzenie swojej wydolności ( jaki jej poziom pozostał mi z tej sprzed przerwy .. )
- sprawdzenie siły : rąk, nóg i brzuszka
- lekkie i przyjemne ćwiczonka aerobowe po to by obudzić swoje ciało z zimowego snu ( Hallo ?? cześć to ja wróciłam !! i znowu będzie zapierdziel !! :P )
- A w niedziele Basenik i Sauna :))) Pamiętajcie odnowa biologiczna jest jedną z najważniejszych rzeczy !! :)
A tak już na dobranoc dziewczyny pamiętajcie !! " Nie próbujcie sobie wmówić że Kobiety to słaba płeć ! "
Dobrej nocy :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz