No Cześć ;P
Na początek troszkę o mnie :)...
Jestem typem sportowca, ruch i aktywność fizyczna w moim życiu to podstawa, już od małego latałam z chłopakami po boiskach do piłki nożnej, skakałam po drzewach i robiłam bazy w krzakach :) jako 5 - 8 latka wyjeżdżałam z Babcią na wakacje , a żeby odwiedzić wszystkie Ciocie chodziłyśmy od wsi do wsi które leżały od siebie nawet 10 km a ja drepcząc na małych nóżkach nie narzekałam ;)
Moja sportowa historia zaczyna się w 4 klasie podstawowej, gdzie zaczęłam najpierw dla zabawy trenować koszykówkę był to zwykły SKS szkolny jednak po kilku zajęciach moja "Pani od Wf " zaproponowała mi żebym poszła na "zajęcia" do innej szkoły z takim "innym Panem" - wtedy jeszcze nie wiedziałam ,że tak naprawdę poszłam do profesjonalnego klubu z profesjonalnym Trenerem i że pakuję się w najpiękniejszą przygodę swojego życia. ;)
Nawet nie wiem kiedy Koszykówka, stała się całym moim życiem, ten sport nauczył mnie wszystkiego i ukształtował to kim teraz jestem. Miliony godzin poświęconych na trening, litry potu , rzeka łez, i niewyobrażalna ilość szczęścia !!! tego nie da się opisać . Trenowałam do 20 roku życia i niestety nadeszła ta chwila w której musiałam odpuścić i wybrać między inną dyscypliną sportową ... gdy miałam 19 lat za przymuszeniem rodzonej Siostry ;) ( tak byłam zmuszana ) zaczęłam chodzić raz w tygodniu na trening Rugby... Na początku totalnie nie moja bajka i nie moje miejsce... Jednak gdy zagrałam pierwszy mecz i pierwszy turniej zrozumiałam o co chodzi w tej grze i zapaliła się iskierka w sercu ;)
Koszykówka jest wspaniała ale i brutalna w zawodowstwo zabiera ze sobą tylko wysokie zawodniczki, mistrzowskie talenty, albo pracusi którzy mieli trochę szczęścia i trafili na dobrych ludzi na swojej drodze.
Niestety nie byłam wysoka -.-' , z talentem marnie ale wszystko nadrabiałam ciężką pracą zabrakło odrobiny szczęścia.
Śmieje sie teraz sama do siebie, bo Ten na górze miał bardzo chytry plan ... nie dane mi było grać w kosza na poziomie zawodowy ale zesłał mi Rugby.. w którym odnalazłam się bardzo szybko i po 10 miesiącach trenowania dostałam pierwsze powołanie do Reprezentacji Narodowej. Co mogę dodać dzięki Rugby spełniłam swoje jedno z najważniejszych marzeń reprezentowanie kraju ! to dla sportowca naprawdę jedno z największych wyróżnień jakie mogą mu sie przytrafić a " bicie " się o Mistrzostwo Europy to zaszczyt. ;)
W tym momencie, nadal trenuje rugby i staram się powiększać swoje umiejętności, jednak ostatnio strasznie zmogły mnie choroby i tak naprawdę od września mam straszny problem z systematycznością w treningach. Przerwy wymuszone anginami ( trzema w ciągu 2 miesięcy -.-' ) bardzo źle wpłyneły na mój stan zdrowia, kondycje i niestety wagę ;// która leci w górę jak oszalała i śmieje się ze mnie bo osiągnęła największy wynik w swoim życiu 65, 5 o.O ... Czuje się źle w swoim ciele bo przybrałam 3- 4 kg a już wcześniej miałam 3- 4 zrzucić ;// z 5 kg zrobiło się nagle 8 i to jest nie lada wyzwanie dla mnie. Mam nadzieje ,że ten "Pamiętnik mi jakoś pomoże " :)
To tak mniej więcej w skrócie ;P
Będzie się tu przewijać wiele wątków o tych dyscyplinach sportowych :)
xoxo #9


Pamiętnik/blog pomaga. Przynajmniej mi :) Powodzenia!
OdpowiedzUsuńDziękuję :))
OdpowiedzUsuń