Czasem tak bywa ,że natłok zajęć przytłacza niesamowicie a co zrobić gdy nasze baterie są doszczętnie wyczerpane a nie można podłączyć się do ładowarki przez kolejny tydzień ?? Działasz bo musisz ale to nie ma nic wspólnego z jakością funkcjonowania... Wstajesz rano idziesz to pracy, odbębniasz 8 godzin a później w super szybkim tempie pędzisz na trening do dzieci w między czasie przegryzasz jakieś jabłko albo banana, z jednego treningu schodzisz a wchodzisz na swój gdzie już jest po rozgrzewce... po tym wszystkim wsiadasz na rower i mkniesz przez park do domu ( to ten moment dnia w którym odpoczywasz psychicznie )... Jest godzina 21:00 stać Cie tylko na zrobienie małej kanapki, wzięcie prysznica i sprawdzenie skrzynki mailowej .. jest godzina 22:00 Kot domaga się żebyś go w końcu pogłaskała bo przecież cały dzień Cie nie widział... jest 22:10 a Ty spisz już głębokim snem.. Ta karuzela u mnie trwała już od dłuższego czasu dodając jeszcze w weekendy Turnieje.. Przypłaciłam to wszystko małą depresją - nie miałam ochoty na nic, na pisanie tutaj, na robienie czegokolwiek ..
Dziś odpoczęłam, przesiedziałam całą niedziele w piżamie bo widocznie tego mi było trzeba ! :)
Czuje się lepiej i mam nadzieje naładowałam się na przyszłe 2 tygodnie.
16.05.2014 o godzinie 11:45 ! - Urodziła się Julka ! ( moja siostrzenica ) Już ją kocham najmocniej na świecie i obiecuje że będę ja rozpieszczać jak tylko się da ! :D

Mam nadzieje już wrócę do świata żywych ;))
buś #9 ;*

Wracaj szybko ! Ale musisz przystopować, bo przestaniesz mieć radość z treningów i meczy. Będziesz zrzędliwa i bez energii :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wróci do ciebie pozytywna energia!
OdpowiedzUsuńSłodkie maleństwo!
Też tak czasami mam, że najchętniej nie ruszałabym się z łóżka ;) Grunt to potrafić obudzić się na następny dzień z dobrą energią i pozytywnym nastawieniem :)
OdpowiedzUsuń