.

.

wtorek, 29 kwietnia 2014

It is raining... Game !!

Czy pamiętacie jeszcze jaka była pogoda w sobotę ?? to był jedyny dzień w tym miesiącu w którym spadło tyle deszczu i w którym deszcz nie przestawał padać ! było mokro szaro buro i .... odbywało się wiele turniejów rugbowych w całej Polsce zaczynając od zmagań dziewczyn w sochaczewie występy Panów, Młodzieży a kończąc na turnieju dzieci.. Ja niestety miałam dylemat czy jechać ze swoją drużyną jako zawodniczka czy zostać z maluchami i prowadzić zespół , generalnie gdyby zależało to ode mnie została bym z dzieciakami jednak klub zdecydował ze mam jechać i grać a z drużyną Żaków zostanie drugi trener Mateusz który od Kwietnia zaczął prowadzić tą sekcje razem ze mną.. a więc gdy dojechaliśmy do Socho pogoda nie zmieniała się na lepsze a wręcz przeciwnie było co raz gorzej...

Pierwszy mecz rozegrałyśmy z Warszawską Legią ( z którą niedawno miałyśmy sparingi ) mecz był ciężki i zacięty, wet za wet, szarża za szarżę... długo nie mogłyśmy się przyzwyczaić do warunków padający deszcz, śliska piłka, śliskie boisko, mnóstwo młynów... i jako pierwsze straciłyśmy punkty, jednak Legionistki nie kopnęły na słupy ( po przyłożeniu punktów jesli się kopnie z miejsca przyłożenia między słupy dodawane są 2 pkt ) Przegrywałyśmy 5:0 aż w końcu pod koniec meczu udało nam sie przebić przez obronę i położyć piłkę na polu przeciwnika ;) Wynik 5:5 a ja muszę kopnąć na słupy i od tego kopnięcia zapewne będzie zależeć wygrana lub remis... deszcz zacina piłka śliska wszystko może się zdarzyć .. no ale co przecież robiłam to milion razy na treningach podeszłam i wpakowałam piłkę między słupy ! Wygrałyśmy 7:5 ;)
a przypomnę że na ostatnich sparingach przegrałyśmy więc jest się z czego cieszyć ! :))


Drugi i trzeci mecz to spotkania z drużynami z pierwszej czwórki - nasze rozgrywki są prowadzone w dziwny sposób który mi się nie podoba bo ciągle grają ze soba te same drużyny...
W grupie przegrałysmy jeszcze z obecnymi Mistrzyniami Polski Lechią Gdańsk a później w walce o 5 miejsce uległyśmy gospodynią turnieju..
Najgorszą rzeczą w tym turnieju było czekanie na następny mecz , siedziałyśmy w szatni bo pogoda nie pozwalała na to by oglądać zmagania innych drużyn, siedziałyśmy w szatni i suszyłyśmy stroje ktróe były przemoczone do suchej nitki ;/


Najlepszą rzeczą w tym turnieju było boisko ! i błoto ! hahaha nigdy wcześniej się tak dobrze nie bawiłam !! Jak sie człowiek puścił z rozpędu po murawie to leciał i leciał i leciał... ;))


Turniej w sumie uważamy za udany choć szkoda tego meczu o 5 miejsce.. najważniejsze ze drużyna jest co raz bardziej zgrana i nowe zawodniczki zbierają doświadczenie i ogrywają się !! Na jesień będziemy jak kocury ! :)) Szczęśliwe i umorusane pozdrawiamy !! ;))


A w Łodzi moje małe szkraby mimo złej pogody grały i świetnie się bawiły ! z opowieści jedynie wiem ,że gdy zdobywali punkty to robili "orły śniegowe " tyle ,że w błocie !!
Dzieci mokre, poobijane ale szczęśliwe zupełnie jak ich Pani Trener :)


Wiem ,że miałam napisać tego posta w niedziele ale oczywiście nie dałam rady ;/
Aktualnie 2 dzień bez słodyczy !

Dobranoc ;*

2 komentarze:

  1. Gratuluję wygranej! Wyglądałyście po meczy jak prawdziwe wojowniczki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze troszkę zazdroszczę Ci że możesz tak troszkę się pobrudzić :) Oj miałabym ochotę tak się rozpędzić i pojechać na tym błotku :) Fajnie że wygrałyście, oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń